No i tylko 4 dni pozostało do Świąt :) Pomimo iż jest dużo pracy w przygotowaniach nie mogę się doczekać, jak mały dzieciak :P Tak bardzo lubię gdy wszyscy siadamy przy Świątecznej Wigilii. W domu rozlega sie zapach gotowanych potraw, każdy coś robi i jest trochę zamieszania ale lubię to.
Szydełko odłożyłam już ponieważ tyle ozdób jakie w tym roku wykonałam zaskoczyły nawet mnie. Gdy przyszło mi to wszystko usztywnić to był problem nie miałam już na czym formować mojej arami aniołków, ale poradziłam sobie.
Najtrudniej ze znalezieniem formy miałam na dużego bo ponad 70 cm anioła. Ale wszystko poszło jak potrzeba. Teraz wszyscy z mojej rodziny mają anioły i inne ozdoby na choinkę .
A to część z moich ozdób :
czwartek, 20 grudnia 2012
niedziela, 2 grudnia 2012
Oj długo mnie nie było, lecz komp mi siadł więc siła wyższa :(
U mnie prace nad robótkami świątecznymi idą pełną parą. Choć o wiele bardziej wole je robić niż krochmalić, nudne to zajęcie. Ale cóż jak trzeba to trzeba.
Oto kilka moich nowych "tworów" lubię ten okres przedświąteczny tyle zamieszania i przygotowań.
Ciekawa jestem co przyniesie mi Mikołaj, przecież byłam grzeczna :P
U mnie prace nad robótkami świątecznymi idą pełną parą. Choć o wiele bardziej wole je robić niż krochmalić, nudne to zajęcie. Ale cóż jak trzeba to trzeba.
Oto kilka moich nowych "tworów" lubię ten okres przedświąteczny tyle zamieszania i przygotowań.
Ciekawa jestem co przyniesie mi Mikołaj, przecież byłam grzeczna :P
środa, 7 listopada 2012
Zakupy
Jak to jest, zawsze jak gotuję obiad pod koniec gotowania zawsze braknie mi gazu w butli. Dosłownie potrzeba było jeszcze 5 min, a tu klapa.
Ponieważ ja pracuję na nocną zmianę dziś obiad przygotowywał mąż no i On miał niespodziankę z gazem :) Odłączył butlę, zaniósł mi do samochodu a ja miałam tylko ją wymienić na pełną.
Ubrałam się ciepło i wyszłam do samochodu ale zapomniałam kluczyków i musiałam się wrócić do domu, oczywiście wiedziałam że wracanie się do domu przynosi pecha. Oczywiście mnie również on nie ominął, pojechałam na miasto a tu okazuje się że w portfelu mam tylko 25 zł. no i oczywiście musiałam podjechać z powrotem do domu po pieniądze.
Połaziłam troszkę po sklepach i wpadłam do zaprzyjaźnionej drogerii. Tam W końcu kupiłam grubsze szydełka i komplet 5 drutów, będę robić rękawiczki i skarpety.
Lubię robić zakupy w tym sklepie tam zawsze chwilką można miło pogawędzić z właścicielką a to o robótkach a to o kuchni czy o innych babskich sprawach :)
A teraz mi nic nie pozostało tylko wziąć się za zaległe robótki. Mam do dokończenia otulacz na szyję i myślę że do niedzieli się wyrobię. Nie mam zbyt dużo czasu ale szydełko tak świetnie odpręża. Więc do dzieła :)
Jeszcze jak zostanie mi włóczki zrobię sobie mitenki do kompletu :)
poniedziałek, 5 listopada 2012
Moja rodzina:)
Od 25-lat jestem szczęśliwą mężatką, mama 3 już dorosłych dzieci i babcią 9- mies wnusi Majki.
Na dokładkę mam 2 psy, jamniczkę Nikitę i owczarka niemieckiego Rokiego.
Mój starszy syn z żoną- wspaniałe dzieci :*
Na dokładkę mam 2 psy, jamniczkę Nikitę i owczarka niemieckiego Rokiego.
To moje kochane zwierzaki :)
niedziela, 4 listopada 2012
Kiedyś dawno dawno temu , gdy miałam może z 10 lat, moja babcia Anna pokazała mi jak zrobić łańcuszek czy słupek na szydełku. A że zawsze byłam ciekawą osóbką więc zainteresowała mnie ta technika "machania szydełkiem" jak to mówił mój tato :) Pod czujnym okiem babci zrobiłam swoje pierwsze słupki, z których byłam bardzo dumna. Zrobiłam wtedy moją pierwszą opaskę na włosy. Ale że jak to dziecko, długo nie umiałam usiedzieć w jednym miejscu nie przykładałam się zbytnio do robótek, ku rozpaczy babuszki.
Minęło kilka lat i w między czasie sięgałam po szydełko czy druty ale tylko aby wykonać jakąś pilną ozdobę której nie było w sklepie. Nie było zbyt dużo czasu przy 3 urwisów. Bardziej skomplikowanych ściegów uczyłam się z gazet i książek wypożyczanych w bibliotekach, i pokochałam na zawsze szydełko i wszelkie robótki.
Tak na stałe wróciłam do robótek 2 lata temu. Jak to dobrze ze moja babcia pokazała mi jakie cuda można zrobić za pomocą szydełka czy drutów.
Teraz jest to moja pasja bez której nie potrafię się obejść. Podglądam różnych twórców- super że jest internet, tyle tu wzorów że potrzeba mi będzie chyba jeszcze za 100 lat żeby to wszystko "przerobić".
Zaczęłam intensywne szydełkowanie od serwetek. Potem przyszła kolej na miseczki szydełkowe, po nich spróbowałam różnych ozdób choinkowych. Cieszyły się dużą popularnością wśród koleżanek z czego bardzo się cieszyłam . Było coraz więcej zamówień.
Teraz juz umiem wiele więcej, ale o tym później ..... :)
Minęło kilka lat i w między czasie sięgałam po szydełko czy druty ale tylko aby wykonać jakąś pilną ozdobę której nie było w sklepie. Nie było zbyt dużo czasu przy 3 urwisów. Bardziej skomplikowanych ściegów uczyłam się z gazet i książek wypożyczanych w bibliotekach, i pokochałam na zawsze szydełko i wszelkie robótki.
Tak na stałe wróciłam do robótek 2 lata temu. Jak to dobrze ze moja babcia pokazała mi jakie cuda można zrobić za pomocą szydełka czy drutów.
Teraz jest to moja pasja bez której nie potrafię się obejść. Podglądam różnych twórców- super że jest internet, tyle tu wzorów że potrzeba mi będzie chyba jeszcze za 100 lat żeby to wszystko "przerobić".
Zaczęłam intensywne szydełkowanie od serwetek. Potem przyszła kolej na miseczki szydełkowe, po nich spróbowałam różnych ozdób choinkowych. Cieszyły się dużą popularnością wśród koleżanek z czego bardzo się cieszyłam . Było coraz więcej zamówień.
Teraz juz umiem wiele więcej, ale o tym później ..... :)
Moje pierwsze "poważne " dzieło
To sukieneczka,pelerynka i czapeczka dla mojej wnusi Majeczki. Pierwsze poważne i bardzo ważne dzieło. Wyglądała prześlicznie z czego jestem bardzo zadowolona :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
































