środa, 7 listopada 2012

Zakupy

Jak to jest, zawsze jak gotuję obiad pod koniec gotowania zawsze braknie mi gazu w butli. Dosłownie potrzeba było jeszcze 5 min, a tu klapa. 
Ponieważ ja pracuję na nocną zmianę dziś obiad przygotowywał mąż no i On miał niespodziankę z gazem :) Odłączył butlę, zaniósł mi do samochodu a ja miałam tylko ją wymienić na pełną. 
Ubrałam się ciepło i wyszłam do samochodu ale zapomniałam kluczyków i musiałam się wrócić do domu, oczywiście wiedziałam że wracanie się do domu przynosi pecha. Oczywiście mnie również on nie ominął, pojechałam na miasto a tu okazuje się że w portfelu mam tylko 25 zł. no i oczywiście musiałam podjechać z powrotem do domu po pieniądze. 
Połaziłam troszkę po sklepach i wpadłam do zaprzyjaźnionej drogerii. Tam W końcu kupiłam grubsze szydełka i komplet 5 drutów, będę robić rękawiczki i skarpety.
Lubię robić zakupy w tym sklepie tam zawsze chwilką można miło pogawędzić z właścicielką a to o robótkach a to o kuchni czy o innych babskich sprawach :) 

A teraz mi nic nie pozostało tylko wziąć się za zaległe robótki. Mam do dokończenia otulacz na szyję i myślę że do niedzieli się wyrobię. Nie mam zbyt dużo czasu ale szydełko tak świetnie odpręża. Więc do dzieła :) 
Jeszcze jak zostanie mi włóczki zrobię sobie mitenki do kompletu :)
  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz